Powiedz „GenAI”, „Kubernetes” albo „Snowflake” i praktycznie każdy w IT będzie miał na ten temat jakąś opinię. Powiedz „Ferryt” i jest spora szansa, że część osób zrobi lekkie: „A co to?”.
I tu zaczyna się ciekawa historia.
Bo podczas gdy cała branża technologiczna ekscytuje się kolejnymi modelami AI, agentami i chmurą, Ferryt Low-Code Platform od lat po cichu robi swoje. I najwyraźniej robi to całkiem skutecznie, szczególnie w polskiej bankowości.
Ferryt nie jest nową technologią. Nie jest też produktem, który pojawił się wczoraj wraz z kolejną falą technologicznego hype’u. To rozwijana przez polską firmę DomData platforma low-code do budowania aplikacji biznesowych, automatyzacji procesów, zarządzania workflow, regułami biznesowymi i integracjami z innymi systemami.
Znacznie ciekawsze jest pytanie: dlaczego platforma Ferryt tak mocno zadomowiła się właśnie w bankowości i dlaczego coraz częściej pojawia się zapotrzebowanie na ludzi, którzy naprawdę potrafią na niej pracować?

W skrócie:
- Ferryt to platforma low-code rozwijana przez DomData, wykorzystywana do budowania aplikacji i automatyzacji złożonych procesów biznesowych,
- bankowość jest naturalnym środowiskiem dla takich rozwiązań, ponieważ procesy łączą dane, reguły biznesowe, dokumenty, użytkowników i wiele systemów,
- low-code nie oznacza low-skill – mniej tradycyjnego kodu nie eliminuje złożoności architektury, integracji i danych,
- Ferryt Developer często łączy kompetencje developera, analityka, specjalisty od integracji i eksperta procesowego,
- największym wyzwaniem jest znalezienie osób, które łączą znajomość Ferryt z doświadczeniem technicznym i wiedzą o konkretnych procesach bankowych.
Czym jest Ferryt Low-Code Platform?
Ferryt to platforma low-code firmy DomData, która pozwala projektować i rozwijać aplikacje biznesowe oraz wieloetapowe procesy bez konieczności budowania każdego elementu systemu od zera.
W jednym środowisku można połączyć proces, workflow, formularze, dane, reguły biznesowe, dokumenty oraz komunikację z innymi systemami. Ferryt obsługuje również modelowanie procesów w BPMN 2.0 oraz integracje z wykorzystaniem REST i SOAP.
Brzmi technicznie, ale z biznesowego punktu widzenia chodzi o coś znacznie prostszego. Organizacja może szybciej zmieniać i rozwijać procesy, bez konieczności przebudowywania za każdym razem dużej części istniejącego środowiska IT.
I dokładnie tutaj Ferryt Low-Code Platform zaczyna bardzo dobrze pasować do świata bankowości.
Ferryt w bankowości. Dlaczego to połączenie działa?
Bank jest właściwie wielką fabryką procesów. Otwarcie produktu, wniosek kredytowy, ocena ryzyka, decyzja, przygotowanie dokumentów, akceptacje, sprzedaż, obsługa posprzedażowa, windykacja, reklamacje czy procesy wewnętrzne.
W każdym z tych obszarów mamy:
- dane pochodzące z różnych źródeł,
- użytkowników i role z różnymi uprawnieniami,
- reguły i decyzje biznesowe,
- dokumenty i formularze,
- komunikację z kolejnymi systemami,
- wymagania dotyczące bezpieczeństwa i audytowalności,
- wyjątki, które również trzeba odpowiednio obsłużyć.
Do tego dochodzą regulacje i konieczność dokładnego określenia, dlaczego dana decyzja została podjęta i co wydarzyło się na kolejnych etapach procesu. To środowisko wręcz stworzone dla platform procesowych.
Ferryt może działać w nim jako warstwa łącząca proces biznesowy z danymi, użytkownikami i istniejącymi systemami banku. Nie musi zastępować systemu centralnego czy pozostałych rozwiązań. Może być elementem, który je spina i prowadzi użytkownika przez cały proces.
Jak można myśleć o roli Ferryt w architekturze banku?
01 Użytkownik doradca, analityk, back-office | → | 02 Proces workflow, formularze, decyzje | → | 03 Ferryt orkiestracja procesu i logiki biznesowej | → | 04 Integracje REST, SOAP, dane, dokumenty | → | 05 Systemy banku systemy centralne i usługi zewnętrzne |
To uproszczony model pokazujący rolę platformy procesowej. W konkretnym wdrożeniu architektura i podział odpowiedzialności mogą wyglądać inaczej.
Skala niektórych wdrożeń dobrze pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o proste aplikacje wewnętrzne. DomData opisuje wykorzystanie Ferryt między innymi w BNP Paribas Bank Polska, mBanku czy Banku Pocztowym.
W mBanku Ferryt 2.0 został wykorzystany do automatyzacji procesu obsługi zapytań kierowanych do banku przez instytucje zewnętrzne. Według DomData system obsługuje w tym obszarze dziesiątki tysięcy wniosków miesięcznie.
Ferryt to nie tylko BPM i rysowanie procesów
Patrząc z zewnątrz, łatwo wrzucić Ferryt do kategorii „kolejny BPM” albo „kolejna platforma low-code”. To jednak spore uproszczenie.
W środowisku bankowym samo narysowanie procesu to zazwyczaj najłatwiejsza część całej układanki. Prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, kiedy proces musi pobrać dane z kilku systemów, uruchomić odpowiednie reguły, sprawdzić uprawnienia, przekazać informacje dalej, obsłużyć wyjątki, wygenerować dokument i jeszcze zrobić to wszystko w sposób audytowalny oraz bezpieczny.
Proces jest tylko jednym z elementów
Im większa organizacja i bardziej krytyczny proces, tym mniej chodzi więc o samo low-code, a bardziej o architekturę, integracje, dane, testowanie i odpowiedzialność pomiędzy systemami.
I tutaj pojawia się pierwszy paradoks.
Low-code nie oznacza low-skill
Hasło low-code może sugerować, że skoro piszemy mniej tradycyjnego kodu, to potrzebujemy również mniej kompetencji technicznych. W prostych aplikacjach czasami rzeczywiście tak będzie. W dużym systemie bankowym zdecydowanie nie musi.
Ferryt może zmniejszyć ilość klasycznego developmentu potrzebnego do zbudowania procesu, ale nie powoduje magicznego zniknięcia jego złożoności. Ta złożoność po prostu przenosi się w inne miejsca.
Low-code redukuje ilość kodu.
Nie redukuje złożoności biznesu.
Ktoś nadal musi zaprojektować integrację. Ktoś musi rozumieć model danych. Trzeba znać SQL, API, sposób działania systemów zewnętrznych, obsługę błędów, testy, deployment oraz zależności pomiędzy kolejnymi komponentami.
Dlatego dobry Ferryt Developer czy konsultant Ferryt często jest dość ciekawą mieszanką kompetencji. Trochę developerem, trochę analitykiem, trochę człowiekiem od integracji i trochę ekspertem procesowym.
A jeśli dorzucimy do tego znajomość konkretnego obszaru bankowości, na przykład kredytów hipotecznych, ryzyka czy windykacji, robi się naprawdę ciekawie.
Ferryt Developer poszukiwany. I zaczyna się problem
Jeszcze ciekawiej wygląda to od strony rynku pracy. Ekosystem specjalistów Ferryt jest nieporównywalnie mniejszy niż w przypadku Javy, .NET, JavaScriptu czy popularnych platform chmurowych.
Doświadczenie zdobywało się przede wszystkim podczas konkretnych wdrożeń, pracy u producenta, integratorów albo bezpośrednio w instytucjach finansowych. Nie jest to technologia, w której wystarczy zrobić kurs, dwa projekty do portfolio i wejść na rynek jako junior.
Sama znajomość platformy często nie wystarcza
Aktualne rekrutacje dobrze pokazują, czego firmy faktycznie oczekują. We wrześniu 2026 na rynku widoczne są rekrutacje związane z rozwojem procesów kredytowych, windykacyjnych, klientowskich oraz wewnętrznych na platformie Ferryt.
W wymaganiach znajduje się między innymi doświadczenie w modelowaniu procesów na platformie. Jednak po wejściu głębiej pojawiają się również wymagania związane z procesami bankowymi, znajomością SQL, XML, REST, SOAP czy integracjami z systemami zewnętrznymi.
Dla przykładu Bank BPS poszukiwał osoby znającej Ferryt 2.0, moduł RDE, SQL, REST i SOAP oraz integracje z systemami zewnętrznymi.
To już nie brzmi jak poszukiwanie „developera low-code”, a bardziej jak poszukiwanie człowieka, który zna Ferryt, rozumie bankowość, potrafi rozmawiać z biznesem i jednocześnie wie, co dzieje się pod spodem całego procesu.
A wtedy pula kandydatów zaczyna robić się zdecydowanie mniejsza.
Dlaczego kompetencje Ferryt są tak trudne do pozyskania?
Problem nie polega wyłącznie na niewielkiej liczbie osób wpisujących Ferryt w CV. Dużo ważniejsze jest to, że sama znajomość platformy często nie wystarcza.
Bank może potrzebować specjalisty Ferryt, który dodatkowo zna proces hipoteczny. Inny projekt będzie wymagał doświadczenia z silnikiem decyzyjnym i ryzykiem kredytowym. Jeszcze inny będzie mocno integracyjny i potrzebna będzie bardzo dobra znajomość SQL, API oraz systemów zewnętrznych.
Dlaczego pula kandydatów tak szybko się kurczy?
| Ferryt | + | bankowość | + | proces | + | SQL / API | + | integracje | = | wąska pula specjalistów |
W praktyce nie szukamy więc jednej kompetencji. Szukamy przecięcia kilku kompetencji występujących jednocześnie u jednej osoby.
I to właśnie dlatego znalezienie odpowiedniego specjalisty może być znacznie trudniejsze, niż początkowo zakłada organizacja.
Ferryt i trochę technologicznego paradoksu
W IT uwielbiamy rozmawiać o nowych technologiach. Nowy model AI? Wszyscy mają opinię. Nowy framework? Za chwilę pojawią się dziesiątki porównań. Nowa baza danych? Wiadomo, „game changer”, biorę.
Tymczasem biznes bardzo często najbardziej potrzebuje specjalistów od technologii, które wcale nowe nie są.
Ktoś kilka lat wcześniej wdrożył rozwiązanie głęboko w organizacji. Platforma urosła. Pojawiły się kolejne procesy i integracje. System zaczął obsługiwać krytyczne elementy działalności, a organizacja odkrywa, że będzie go rozwijać jeszcze przez wiele lat.
Ferryt jest bardzo dobrym przykładem takiego zjawiska.
Nie jest obecnie najbardziej medialną technologią na rynku ani nie konkuruje o uwagę z generatywną AI i z pewnością nie wywołuje gorących dyskusji na technologicznych konferencjach. Za to coraz częściej pojawia się tam, gdzie liczy się coś zupełnie innego: realne procesy biznesowe obsługiwane każdego dnia przez duże instytucje finansowe.
Czy warto rozwijać kompetencje Ferryt?
Z perspektywy organizacji odpowiedź zależy oczywiście od środowiska technologicznego i skali wykorzystania platformy.
Jeżeli jednak Ferryt już obsługuje istotne procesy bankowe, kompetencje związane z jego rozwojem przestają być niszowym dodatkiem. Stają się elementem pozwalającym utrzymać, zmieniać i skalować ważną część środowiska IT.
Z perspektywy specjalisty sytuacja jest równie ciekawa. To nadal stosunkowo wąska technologia, ale osadzona w sektorze, który potrafi wykorzystywać rozwiązania przez wiele lat.
Doświadczenie z Ferryt można dodatkowo połączyć z wiedzą i umiejętnościami w takich obszarach jak:
- procesy kredytowe i inne procesy bankowe,
- BPMN i modelowanie procesów biznesowych,
- SQL i relacyjne bazy danych,
- REST, SOAP i integracje systemowe,
- analiza biznesowa i systemowa,
- testowanie i obsługa błędów,
- architektura systemów bankowych.
I właśnie ta kombinacja może być znacznie cenniejsza niż sama znajomość kolejnego narzędzia low-code.
Ferryt w bankowości – najważniejsze wnioski
Ferryt Low-Code Platform jest ciekawym przykładem technologii, która nie potrzebowała ogromnego medialnego szumu, żeby znaleźć dla siebie konkretne miejsce na rynku.
DomData zbudowała platformę, która odpowiada na jeden z istotnych problemów dużych organizacji: jak rozwijać skomplikowane procesy biznesowe połączone z wieloma istniejącymi systemami. Bankowość jest dla takiego rozwiązania naturalnym środowiskiem.
- Ferryt to więcej niż narzędzie BPM. W dużych wdrożeniach znaczenie mają dane, integracje, reguły biznesowe, testowanie i architektura.
- Low-code nie oznacza low-skill. Ograniczenie ilości tradycyjnego kodu nie powoduje zniknięcia złożoności systemu.
- Bankowość jest naturalnym środowiskiem dla platform procesowych. Duża liczba procesów, reguł i systemów powoduje, że takie rozwiązania mają konkretne zastosowanie biznesowe.
- Najtrudniej znaleźć odpowiednią kombinację kompetencji. Sama znajomość Ferryt może być dopiero początkiem listy wymagań.
- Mniej medialna technologia nie oznacza mniej istotnej technologii. Systemy obsługujące krytyczne procesy biznesowe wymagają rozwoju i utrzymania przez wiele lat.
Wraz ze wzrostem wykorzystania platformy pojawia się więc drugi problem: trzeba znaleźć ludzi, którzy potrafią ją rozwijać. I tutaj klasyczne hasło „low-code” może być trochę mylące.
Bo znalezienie dobrego specjalisty Ferryt może się czasami okazać trudniejsze niż znalezienie kolejnego Java Developera. Nie dlatego, że Ferryt jest bardziej skomplikowany od Javy. Dlatego, że dobrych specjalistów jest mniej, a sama znajomość platformy bardzo często jest dopiero początkiem listy wymagań.
I właśnie dlatego o Ferrycie prawdopodobnie będziemy słyszeć coraz częściej.
FAQ – Ferryt Low-Code Platform
Najczęstsze pytania dotyczące platformy Ferryt, jej wykorzystania w bankowości i kompetencji potrzebnych do pracy z tym środowiskiem.
Co to jest Ferryt Low-Code Platform?
Ferryt Low-Code Platform to rozwijana przez DomData platforma do tworzenia aplikacji biznesowych i automatyzacji procesów. Pozwala łączyć workflow, formularze, dane, dokumenty, reguły biznesowe oraz integracje z systemami zewnętrznymi.
Do czego Ferryt jest wykorzystywany w bankowości?
Ferryt może wspierać między innymi procesy kredytowe, sprzedażowe, windykacyjne, obsługę klienta, procesy wewnętrzne, obieg dokumentów oraz inne procesy wymagające połączenia danych, reguł biznesowych i wielu systemów bankowych.
Czy Ferryt jest systemem BPM?
Ferryt posiada funkcje związane z zarządzaniem i automatyzacją procesów biznesowych, w tym modelowanie procesów z wykorzystaniem BPMN 2.0. Platforma obejmuje jednak także formularze, dane, reguły biznesowe, dokumenty i mechanizmy integracyjne, dlatego sprowadzanie jej wyłącznie do narzędzia BPM jest uproszczeniem.
Czy Ferryt Developer musi umieć programować?
Nie każdy proces wymaga dużej ilości tradycyjnego kodu, ale w złożonych wdrożeniach potrzebne są kompetencje związane z bazami danych, integracjami, API, logiką biznesową, testowaniem i architekturą. W praktyce wymagania wobec Ferryt Developerów często obejmują również SQL, REST, SOAP lub języki programowania.
Jakie kompetencje są potrzebne do pracy z Ferryt?
Zakres zależy od projektu. Najczęściej przydatne są doświadczenie z platformą Ferryt, BPMN, SQL i relacyjnymi bazami danych, integracjami REST lub SOAP, analizą biznesową i systemową oraz znajomość procesów realizowanych przez daną organizację.
Dlaczego trudno znaleźć specjalistów Ferryt?
Ferryt ma mniejszy ekosystem specjalistów niż popularne technologie programistyczne. Dodatkowo organizacje często potrzebują osób, które łączą doświadczenie z platformą z wiedzą o konkretnym procesie biznesowym, bankowości, bazach danych i integracjach.
Czy warto rozwijać kompetencje Ferryt?
Może mieć to szczególną wartość dla osób pracujących przy systemach i procesach wykorzystujących Ferryt. Najbardziej uniwersalny profil powstaje wtedy, gdy znajomość platformy jest rozwijana razem z kompetencjami BPMN, SQL, API, analizą systemową, integracjami i wiedzą domenową.
Potrzebujesz kompetencji do rozwoju złożonych systemów i procesów IT?
W projektach bankowych sama znajomość technologii często nie wystarcza. Liczy się połączenie kompetencji technicznych, integracyjnych, procesowych i domenowych. Jeśli szukasz specjalistów do rozwoju środowiska IT lub potrzebujesz wsparcia zespołu technologicznego, porozmawiajmy.

